Mały, trzydrzwiowy hatchback z silnikiem o pojemności 704 cm³ był najbardziej praktyczną i technicznie zmienioną odmianą Malucha. W tym artykule pokazuję, czym Fiat 126p Bis różnił się od klasycznej wersji, jakie ma dane techniczne, na co uważać podczas oględzin oraz ile dziś może kosztować zadbany egzemplarz.
Najważniejsze informacje o wersji Bis w kilku punktach
- Lata produkcji: 1987-1991.
- Silnik: dwucylindrowy, chłodzony cieczą, 704 cm³ i około 25 KM.
- Nadwozie: trzydrzwiowy hatchback z dodatkowym tylnym bagażnikiem.
- Osiągi: prędkość maksymalna wynosi około 110-116 km/h.
- Największe ryzyko: korozja oraz zaniedbany układ chłodzenia.
- Ceny w 2026 roku: od około 6 tys. zł za projekt do ponad 30 tys. zł za bardzo dobry, oryginalny samochód.

Co wyróżniało Malucha Bis
Fiat 126p Bis pojawił się w 1987 roku jako głęboka modernizacja popularnego Malucha. Produkcję zakończono około 1991 roku, a łącznie powstało mniej więcej 190 tysięcy egzemplarzy. Samochód miał przede wszystkim lepiej odpowiadać na potrzeby eksportu, dlatego konstruktorzy skupili się na większej funkcjonalności i poprawie komfortu.
Najłatwiej rozpoznać go po trzecich drzwiach z tyłu. Klasyczny 126p był dwudrzwiowym sedanem z bagażnikiem z przodu, natomiast Bis otrzymał nadwozie hatchback. Dzięki temu kierowca zyskał dostęp do dodatkowej przestrzeni za tylną kanapą, choć nie oznaczało to, że samochód stał się przestronny według współczesnych standardów.
Najważniejsza zmiana kryła się jednak pod karoserią. Silnik został ułożony poziomo i chłodzony cieczą, co pozwoliło wygospodarować miejsce na tylny bagażnik. Z zewnątrz wygląda jak większa odmiana Malucha, ale technicznie jest bardziej skomplikowanym samochodem.
Silnik i dane techniczne bez marketingowej otoczki
Jednostka napędowa ma dwa cylindry, pojemność 704 cm³ i moc około 25 KM. Napęd trafia na tylną oś przez czterobiegową skrzynię manualną. W praktyce samochód najlepiej czuje się w mieście i na spokojnych drogach lokalnych, a nie na współczesnej drodze ekspresowej.
| Parametr | Fiat 126p Bis |
|---|---|
| Silnik | 2-cylindrowy, benzynowy, chłodzony cieczą |
| Pojemność | 704 cm³ |
| Moc | około 25 KM |
| Skrzynia biegów | Manualna, 4-biegowa |
| Napęd | Na tylną oś |
| Prędkość maksymalna | około 110-116 km/h |
| Masa własna | około 620-645 kg |
| Zbiornik paliwa | około 21 litrów |
Deklarowane spalanie wygląda dziś bardzo korzystnie, ale przy starym gaźniku, zużytym zapłonie i jeździe na wysokich obrotach realny wynik bywa wyższy. Przy sprawnym aucie trzeba przyjąć mniej więcej 5-6 l/100 km na spokojnej trasie i około 6,5-8 l/100 km w mieście.
Wymiary pozostają typowo miejskie. Samochód ma około 3,05 m długości, 1,38 m szerokości i rozstaw osi wynoszący około 1,84 m. To właśnie niewielkie gabaryty, mały promień skrętu i masa poniżej 650 kg sprawiają, że Bis nadal potrafi być bardzo przyjemny podczas krótkich przejazdów.
Bis kontra klasyczny Maluch
Największy błąd początkujących polega na traktowaniu tej wersji jako zwykłego 126p z inną klapą. Zmian było znacznie więcej, a ich wpływ czuć zarówno podczas jazdy, jak i przy naprawach.
| Element | Klasyczny 126p | Wersja Bis |
|---|---|---|
| Nadwozie | Dwudrzwiowe, z klasycznym bagażnikiem z przodu | Trzydrzwiowy hatchback |
| Silnik | Około 594 lub 652 cm³ | 704 cm³ |
| Chłodzenie | Powietrzem | Cieczą |
| Bagażnik | Jeden z przodu | Przedni oraz tylny |
| Praktyczność | Mniejszy dostęp do przestrzeni bagażowej | Łatwiejsze przewożenie większych przedmiotów |
| Serwis | Prostszy układ chłodzenia | Więcej elementów, między innymi przewody, pompę i chłodnicę |
Tylny bagażnik ma około 110 litrów, a po wyjęciu półki i złożeniu kanapy przestrzeń może wzrosnąć nawet do około 480 litrów. Przedni schowek jest za to mniejszy, ponieważ znalazły się w nim elementy ogrzewania. To ciekawy kompromis: auto stało się bardziej użyteczne, ale nie zyskało dużego, klasycznego bagażnika.
W mojej ocenie Bis jest lepszym wyborem dla osoby, która chce jeździć Maluchem rekreacyjnie i przewozić coś więcej niż zakupy. Klasyczna wersja ma prostszą mechanikę i bardziej oczywisty charakter, ale hatchback daje wyraźnie większą funkcjonalność.
Najczęstsze problemy i koszty utrzymania
Najważniejsza zasada brzmi prosto: najpierw blacharka, dopiero później mechanika. Silnik, skrzynia czy gaźnik są zwykle łatwiejsze do naprawienia niż skorodowana podłoga, progi i mocowania zawieszenia.
Układ chłodzenia
Wodny układ chłodzenia był największą techniczną nowością, ale też jednym z głównych źródeł problemów. Nieszczelne przewody, niesprawny termostat, zużyta pompa wody albo zapowietrzenie mogą doprowadzić do przegrzewania silnika. Przy oględzinach sprawdzam, czy temperatura pozostaje stabilna, wentylator się włącza, a pod autem nie ma śladów płynu.
Korozja nadwozia
Trzeba dokładnie obejrzeć progi, podłogę, nadkola, okolice szyb, mocowania zawieszenia i miejsca pod uszczelkami. Świeża konserwacja nie jest dowodem dobrego stanu. Czasem ukrywa naprawy wykonane z blachy o niewłaściwej grubości albo po prostu grubą warstwę bitumu na rdzy.
Przeczytaj również: Nowy Duster - Który napęd wybrać i czy warto dopłacać?
Silnik, gaźnik i elektryka
Falowanie obrotów, trudny rozruch na ciepło i nierówna praca często wynikają z gaźnika, zapłonu lub nieszczelności dolotu. Części eksploatacyjne nadal są dostępne, ale jakość zamienników bywa różna. Na elementach odpowiedzialnych za hamowanie, układ kierowniczy i chłodzenie nie oszczędzałbym nawet wtedy, gdy samochód ma być tylko weekendową zabawką.
Warto też pamiętać, że cztery bębnowe hamulce i brak nowoczesnych systemów wspomagających wymagają odpowiedniego stylu jazdy. Bis może być sprawny i bezpieczny jak na swoją epokę, ale nie zatrzyma się tak jak współczesne auto miejskie.
Czy warto kupić Fiata 126p Bis w 2026 roku
Tak, ale tylko wtedy, gdy kupujący wie, że wybiera klasyka do świadomej eksploatacji, a nie tani samochód do codziennych dojazdów. W 2026 roku ceny ofertowe wahają się orientacyjnie od około 6-10 tys. zł za projekt, przez 15-25 tys. zł za sprawny egzemplarz, aż po ponad 30 tys. zł za auto oryginalne, odrestaurowane lub zachowane w wyjątkowym stanie.
Nie traktowałbym przebiegu jako najważniejszego argumentu. Samochód z deklarowanymi 30 tys. kilometrów może wymagać dużego remontu, jeśli przez lata stał pod chmurką. Znacznie więcej mówi dokumentacja napraw, stan podwozia i jakość wcześniejszej renowacji.
- Obejrzyj podłogę i progi od spodu, najlepiej na podnośniku.
- Uruchom silnik całkowicie zimny i sprawdź, jak odpala bez wcześniejszego rozgrzewania.
- Obserwuj temperaturę podczas jazdy próbnej trwającej co najmniej 20-30 minut.
- Sprawdź, czy skrzynia nie zgrzyta, a biegi nie wyskakują pod obciążeniem.
- Oceń działanie hamulców, luzy kierownicy i zachowanie auta na nierównej drodze.
- Porównaj numery nadwozia i silnika z dokumentami.
Do ceny zakupu dobrze doliczyć minimum 3-5 tys. zł rezerwy serwisowej. W przypadku auta wymagającego blacharki ta kwota może szybko wzrosnąć kilkukrotnie. Najdroższy okazuje się zwykle nie sam remont silnika, lecz połączenie korozji, brakujących elementów i nieudolnych modyfikacji.
Najlepszy Bis to samochód oceniony od spodu
Ta wersja Malucha ma sens przede wszystkim jako lekki, charakterystyczny youngtimer do spokojnej jazdy, spotkań i krótkich wycieczek. Daje więcej miejsca i praktyczności niż klasyczny 126p, ale płaci za to bardziej złożonym układem chłodzenia i trudniejszym serwisem.
Gdybym miał wskazać jedną rzecz decydującą o zakupie, byłby to stan karoserii, nie kolor, przebieg ani atrakcyjna cena. Zadbany, możliwie oryginalny egzemplarz może dać mnóstwo frajdy, natomiast tani Bis z ukrytą korozją szybko zamieni sentymentalny zakup w kosztowny projekt.