U-Tour marki Forthing to samochód, który trzeba oceniać przede wszystkim przez pryzmat codziennej użyteczności: przestrzeni, wygody siedmiu osób, wyposażenia i kosztów zakupu. W tym tekście rozkładam go na najważniejsze elementy, żeby było jasne, dla kogo ten model ma sens, jak jeździ i czy lepiej wybrać wersję benzynową, HEV czy PHEV.
Najkrócej: to rodzinny van z mocnym wyposażeniem i kilkoma sensownymi wersjami napędu
- Auto ma 7 miejsc w układzie 2+2+3, więc w drugim rzędzie są dwa niezależne fotele, a nie klasyczna kanapa.
- Przy wszystkich miejscach w użyciu bagażnik ma 234 l, a po złożeniu trzeciego rzędu rośnie do 1086 l.
- Wersja benzynowa oferuje 177 KM, napęd na przód i 7-biegową skrzynię DCT.
- W Polsce dostępne są też odmiany HEV od 169 900 zł i PHEV od 174 900 zł brutto.
- To nie jest auto do sportowej jazdy, tylko do spokojnego wożenia rodziny w komforcie.
- Największy sens ma dla kierowcy, który chce dużo przestrzeni, bogate wyposażenie i rozsądne koszty względem klasy.
Co to za samochód i dla kogo ma sens
Patrzę na ten model jak na rodzinnego MPV, a nie modnego SUV-a przebrane w marketing. To ważne rozróżnienie, bo od razu ustawia oczekiwania: tutaj liczą się wygodne wejście do kabiny, łatwy dostęp do trzeciego rzędu, sensowna pozycja siedzenia i praktyczne schowki, a nie tylko wysoka linia nadwozia i efektowny wygląd.
U-Tour jest kierowany do rodzin, które naprawdę potrzebują siedmiu miejsc, ale nie chcą od razu przeskakiwać do dużego vana klasy premium. Ma sens także jako auto dla firm przewożących ludzi, hoteli, transferów lotniskowych czy usług typu shuttle. Ja widzę tu jeden główny atut: ten samochód ma pracować na co dzień, a nie tylko dobrze wyglądać na zdjęciach.
To także propozycja dla osób, które cenią bogate wyposażenie już w standardzie. W tej klasie często dopłaca się za rzeczy podstawowe, a tutaj dużo elementów komfortu i bezpieczeństwa jest podanych od razu. I właśnie od kabiny warto przejść dalej, bo to ona decyduje, czy taki samochód ma sens w praktyce.

Wnętrze i bagażnik, czyli najważniejszy powód, żeby go rozważyć
Kabina jest największym argumentem tego auta. Układ 2+2+3 oznacza dwa osobne fotele w drugim rzędzie, co poprawia komfort, ale też upraszcza dostęp do trzeciego rzędu. W rodzinnej praktyce to działa lepiej niż klasyczna kanapa, jeśli często przewozisz dzieci, foteliki i osoby dorosłe na krótszych dystansach.
Warto też spojrzeć na liczby. W zależności od wersji i dokumentu katalogowego samochód ma 234 l bagażnika przy wszystkich siedzeniach w użyciu i 1086 l po złożeniu trzeciego rzędu. W hybrydowych odmianach producent podaje nawet 2032 l po złożeniu drugiego i trzeciego rzędu, więc jeśli potrzebujesz dużej przestrzeni ładunkowej, ten model nie jest tylko siedmioosobowym kompromisem.
- Plus: łatwe wejście do drugiego i trzeciego rzędu.
- Plus: sporo praktycznych schowków i stoliki w oparciach.
- Plus: klimatyzowany schowek przydaje się w dłuższych trasach.
- Minus: przy komplecie pasażerów bagażnik staje się raczej „weekendowy” niż wakacyjny.
Jeśli ktoś oczekuje auta na duże rodzinne wyjazdy bez kombinowania, ten układ wnętrza robi różnicę. I właśnie dlatego kolejnym krokiem jest sprawdzenie, jak ten model zachowuje się w ruchu, bo przestrzeń to jedno, a codzienna jazda to drugie.
Jak jeździ w mieście i na trasie
W wersji benzynowej dostajesz 1.5 T o mocy 177 KM, moment obrotowy 260 Nm i 7-biegową skrzynię DCT. Napęd jest передni, a zawieszenie oparte na kolumnach McPhersona z przodu i belce wleczonej z tyłu. To zestaw bardziej nastawiony na stabilność i prostotę niż na sportowe emocje, i właśnie tak go bym oceniał.
W praktyce ten samochód powinien najlepiej czuć się przy spokojnej, płynnej jeździe. Przyspieszenie w katalogach zależy od wersji i rocznika, ale dla benzyny pojawiają się wartości 10,2 s oraz w starszych materiałach 9,5 s do 100 km/h. Średnie spalanie również bywa podawane różnie: od około 7,1 do 7,8 l/100 km. To nie jest błąd tekstu, tylko różnice między materiałami i cyklami pomiaru, więc przed zakupem zawsze warto sprawdzić konkretny cennik dla danej wersji.
W hybrydach sytuacja jest ciekawsza. HEV ma według materiałów marki 6,8 l/100 km i 9,0 s do 100 km/h, a PHEV daje możliwość jazdy elektrycznej na dystansie do 119 km, zasięg całkowity sięga 980 km, a przyspieszenie do setki wynosi 7,0 s. Z punktu widzenia kierowcy miejskiego to właśnie hybrydy wyglądają najrozsądniej, ale tylko wtedy, gdy realnie pasują do twojego stylu użytkowania.
Ja patrzyłbym na to prosto: jeśli nie masz gdzie regularnie ładować, PHEV traci sporą część przewagi. Jeśli jeździsz głównie po mieście i stoisz w korkach, HEV może być bardziej naturalnym wyborem niż czysta benzyna. To prowadzi wprost do pytania o to, co ten samochód daje w zakresie bezpieczeństwa i elektroniki.
Bezpieczeństwo i multimedia nie są tu dodatkiem
W tym modelu nie ma wrażenia, że bezpieczeństwo zostało dorzucone „na papierze”. Już w cennikach pojawiają się systemy takie jak ABS z EBD, ESP, AEB, FCW, LDW, LKA, BSD, RCTA i DOW, a także kamera 360 stopni. Dla rodzinnego auta to ważne, bo przy dużej karoserii i siedmiu miejscach wzrok kierowcy nie wygrywa ze wszystkim sam.
Na pokładzie są też elementy, które w praktyce naprawdę poprawiają komfort życia: bezprzewodowy CarPlay i Android Auto, ładowarka indukcyjna, wielofunkcyjna kierownica oraz cyfrowe ekrany o przekątnej 12,25 cala w wersjach spalinowej i HEV. W PHEV producent idzie jeszcze dalej, bo daje centralny ekran 14,6 cala. To już nie jest przypadkowa elektronika, tylko spójne wyposażenie auta, które chce konkurować wygodą, a nie tylko ceną.
- ISOFIX w drugim rzędzie ułatwia montaż fotelików.
- TPMS pomaga kontrolować ciśnienie w oponach.
- Adaptive cruise control odciąża kierowcę na trasie.
- Podgrzewane i wentylowane fotele naprawdę mają sens w aucie rodzinnym, bo robią różnicę przez cały rok.
Jeśli mam być uczciwy, najważniejsze nie jest to, ile systemów widnieje na liście, tylko czy ich logika działania jest wygodna w codziennym użytkowaniu. Dlatego przy zakupie wróciłbym jeszcze do wersji i ceny, bo to właśnie tam najłatwiej podjąć dobrą albo złą decyzję.
Ile kosztuje i którą wersję wybrać
Według oficjalnego cennika Forthing ceny startują od 145 900 zł brutto dla wersji benzynowej, 169 900 zł brutto dla HEV i 174 900 zł brutto dla PHEV. To robi z U-Toura jedno z ciekawszych cenowo siedmioosobowych aut na rynku, zwłaszcza jeśli porównujesz go z większymi vanami albo markami, które za podobne wyposażenie kasują wyraźnie więcej.
| Wersja | Napęd | Co daje w praktyce | Cena startowa |
|---|---|---|---|
| Benzynowa | 1.5T, 177 KM, 7DCT, napęd na przód | Najtańsze wejście, dobre dla kierowcy jeżdżącego spokojnie i bez ładowania | od 145 900 zł |
| HEV | Hybryda, 170 KM spalinowy + 177 KM elektryczny, E-CVT | Lepsza do miasta i korków, niższe spalanie, mniej kompromisów przy codziennej jeździe | od 169 900 zł |
| PHEV | Plug-in hybrid, 150 KM spalinowy + 204 KM elektryczny | Najlepsza, jeśli możesz ładować regularnie i chcesz jeździć możliwie często na prądzie | od 174 900 zł |
Do tego dochodzą dopłaty za kolor nadwozia i wnętrze. W materiałach marki pojawiają się dopłaty od 0 do 5 400 zł za wybrane lakiery oraz 1 500 zł za jasne wnętrze w części konfiguracji. To detal, ale przy finalnym budżecie robi różnicę, bo łatwo skupić się na cenie bazowej i przegapić realną kwotę zamówienia.
Jeśli miałbym wskazać najbardziej racjonalny wybór bez znajomości twojego trybu jazdy, zacząłbym od HEV. Benzyna kusi niższą ceną, a PHEV jest najmocniejszy technologicznie, ale hybryda klasyczna często trafia najlepiej w codzienny kompromis między kosztami, prostotą i użytkowaniem. Następny krok to już nie konfigurator, tylko konkretna jazda próbna i sprawdzenie, czy ten układ rzeczywiście pasuje do twojej rodziny.
Na co patrzeć przed podpisaniem umowy
Najpierw sprawdziłbym, czy naprawdę potrzebujesz siedmiu miejsc na co dzień. Jeśli trzeciego rzędu używasz kilka razy w roku, a w pozostałe dni wożysz głównie cztery osoby, U-Tour może być świetny. Jeśli jednak regularnie jeździsz po mieście i prawie nigdy nie wykorzystasz wszystkich foteli, czasem rozsądniej wypada mniejszy samochód z lepszą łatwością parkowania.
Druga rzecz to wymiary. Auto ma 4850 mm długości i 1900 mm szerokości, więc w ciasnych miejscach nie znika samo. Zwróć uwagę na promień skrętu, widoczność do tyłu i realne wjeżdżanie do garażu. W dużym minivanie system kamer 360 stopni nie jest gadżetem, tylko narzędziem codziennej pracy.
Trzecia sprawa to napęd. Jeśli nie masz punktu ładowania, PHEV może okazać się mniej opłacalny, niż brzmi na folderze. Jeśli ładujesz auto regularnie, jego przewaga może być bardzo wyraźna. Jeśli nie chcesz zmieniać nawyków, HEV jest zwykle bezpieczniejszym wyborem niż plug-in.
- Sprawdź, czy cena obejmuje wybrany lakier, bo dopłaty potrafią podnieść wynik końcowy.
- Upewnij się, jaki jest dokładny rocznik i wersja cennikowa, bo w materiałach katalogowych pojawiają się różne wartości spalania i przyspieszenia.
- Przetestuj wejście do trzeciego rzędu, zwłaszcza jeśli mają tam jeździć dorośli.
- Sprawdź, jak działają fotele elektryczne, klimatyzacja i multimedia, bo w takim aucie to nie dodatki, tylko część codziennego komfortu.
- Zapytaj o serwis, dostępność części i czas oczekiwania na konkretną konfigurację.
Właśnie ten ostatni punkt jest dla mnie ważny. Przy marce, która w Polsce wciąż buduje pozycję, nie wystarczy zachwycić się specyfikacją. Trzeba jeszcze sprawdzić, jak wygląda obsługa po zakupie i czy dealer rzeczywiście dowozi to, co obiecuje.
Czy to rozsądny wybór dla rodziny w 2026 roku
Jeżeli potrzebujesz auta przestronnego, dobrze wyposażonego i uczciwie wycenionego jak na siedem miejsc, ten model naprawdę ma argumenty. Najmocniej broni się jako samochód rodzinny albo transportowy, w którym priorytetem są wygoda, łatwość korzystania z kabiny i sensowne koszty wejścia. To nie jest samochód dla kogoś, kto szuka emocji za kierownicą.
Gdybym miał skrócić całą ocenę do jednej myśli, powiedziałbym tak: to auto wygrywa praktycznością, nie charakterem sportowym. I dokładnie dlatego warto je rozważyć spokojnie, po jeździe próbnej i z kalkulatorem w ręku. Jeśli chcesz, mogę też przygotować osobny, bardziej porównawczy tekst: U-Tour kontra konkurenci z segmentu 7-miejscowych MPV i SUV-ów.